Currently Browsing: Internet

Recenzja iPhone 3G

Po trzech miesiącach użytkowania, jestem w stanie napisać konstruktywną recenzję iPhone 3G.

Na samym w stępie chciałbym zaznaczyć, że urządzenie jest warte swojej ceny. Moja opinia nie jest w żaden sposób zdeterminowana ślepą miłością do marki Apple. Nie będę się tu rozwodził nad wyglądem, jest to indywidualna sprawa każdego użytkownika telefonu – dla mnie iPhone ma po prostu elegancki wygląd. Urządzenie wyposażone jest w 4 przyciski: blokowanie telefonu, home button (powrót), wyciszenie i sterowanie poziomem głośności – klawiaturę zastępuje ekran dotykowy. Warto nadmienić, że pojawia się ona tylko wtedy, gdy jest potrzebna. Telefon ma bardzo czuły ekran z obsługą multi-touch. Wbudowana funkcja auto-jasności pozwala oszczędzać baterię w miejscach ciemnych – polega to na redukcji oświetlenia ekranu w mroku, gdyż ludzkie oko doskonale widzi, co dzieje się wokół, a rozświetlony (jak za dnia) ekran telefonu powodował by irytację (jak w urządzeniach starszej generacji).

Zwykłe użytkowanie urządzenia jako telefon

Produkty Apple charakteryzują się dużą intuicyjnością interfejsu. Telefon podzielony jest na dwie zasadnicze części: Text messages (SMS) i telefon. Obie “aplikacje” zintegrowane są z komponentem kontaktów, który jest de facto ogólnodostępny dla innych aplikacji (twórcy telefonu podeszli do tej kwestii bardzo ideologicznie). Zasadniczym brakiem w oprogramowaniu jest brak raportów doręczenia SMS, ale można to obejść crackując telefon, o czym później. Dodatkowym minusem jest długie ładowanie się listy SMS przy jej większej ilości, co również można obejść crackując telefon, o czym również później : -). Kolejnym minusem jest to, że wszystkie kontakty przechowywane są w pamięci telefonu, a nie na karcie SIM, co gorsza – nie ma możliwości eksportu kontaktów na kartę SIM, a jedynie istnieje możliwość importu. Nie ma się czego obawiać – przy każdej synchronizacji iPhone z iTunes, kontakty zapisywane są w backupie.

Telefon z niezniszczalnym software

Zdarzyło mi się “popsuć” oprogramowanie iPhone instalując nieautoryzowane przez Apple oprogramowanie na własną odpowiedzialność. Przywrócenie telefonu do stanu używalności? Nic prostszego – instalujemy nowy software na iPhone via iTunes i klikamy przycisk Restore – wybieramy nasz backup i gotowe. Wszystkie kontakty, SMS’y, save’y z gier, aplikacje, muzyka widnieją z powrotem na ekranie naszego telefonu.

Urządzenie przyjazne użytkownikowi

Wyobraź sobie, że słuchasz muzyki, masz telefon w kieszeni, jest zimno. Musisz ściągnąć rękawiczki, wyciągnąć telefon, włączyć odtwarzacz muzyki, wejść playlistę, kliknąć next, schować telefon, założyć rękawiczki. Nie ma się czym zachwycać, bo rozwiązania te zostały już zaimplementowane z poprzednich telefonach, ale Apple nie zapomniało o przycisku kontrolnym w zestawie słuchawkowym. Pomijając to, że wygląda elegancko, pozwala nam na odebranie/odrzucenie rozmowy i kontrolę iPod’a (play/pause – single click, next – double click, previous – tripple click).

Wcześniej wspomniałem o ekranie dostosowującym się do warunków oświetlenia. Gdy jest ciemno – ekran ciemnieje, bo nasze oko akomoduje się do otoczenia, oszczędzamy tym samym baterię. Gdy przykładamy telefon do ucha, ekran wygasza się, aby uniknąć przypadkowych kliknięć w ekran dotykając go uchem – tutaj również oszczędzamy baterię.

Szybka edycja danych – na liście wystarczy wykonać gest przeciągnięcia palca w prawą stronę i pojawi nam się przycisk usunięcia go ze stosu – genialne. Pomyliłeś się pisząc SMS? Potrząśnij telefonem, a iPhone zaproponuje Ci wprowadzenie korekty. Niewygodnie pisze Ci się SMS’a? Przechyl iPhone na bok, a dostaniesz do dyspozycji większa klawiaturę i większy obszar pola tekstowego. Trzymasz iPhone w ręku i słuchasz muzyki? Potrząśnij telefonem, a zmieni się track. Chcesz przeglądnąć swoje albumy z iPodzie? przechyl telefon, a wyświetlą Ci się okładki, które dodałeś w iTunes.

Szukanie w całym telefonie – kolejna opcja, która pomaga mi szybko dostać się do interesujących mnie rzeczy. Jedno pole wyszukiwania odpowiada za wyniki z: aplikacji, kontaktów, maili, sms’ów, tracków, artystów i albumów z iPod’a.

Nie ukrywajmy – Apple dostarcza nam masę aplikacji, z czego wiele jest darmowych. Co więcej, nasz telefon stara się utrzymać całe oprogramowanie w najnowszej wersji. Z telefonu możemy zrobić nawet zwykłą latarkę (której nie ma w urządzeniu) – aplikacja rozjaśnia ekran i pokrywa go białym kolorem. Nie wspominam już o masie gier serwowanych przez AppStore za darmo!

Przeglądanie Internetu nie było dla mnie prostsze – wbudowana przeglądarka Safari z obsługą kart i schowka jest idealnym narzędziem do surfowania po Sieci. Player YouTube również spełnia moje oczekiwania. Jeżeli jesteś społecznikiem – zintegruj swój telefon z Blip’em, Twitter’em, Flaker’em, Facebook’iem, importuj swoje ulubione kanały RSS, dodaj konta pocztowe i zainstaluj Parlingo – komunikator z obsługą sieci Gadu-Gadu, Jabbera, ICQ, AOL, Google Talk, MSN i innych.

Nieautoryzowane oprogramowanie na iPhone – Jailbreak

Jest wielu zwolenników crackowania oprogramowania iPhone, jest też wielu przeciwników. Moje stanowisko w tej sprawie – crackować. Co nam to daje? Wcześniej opisałem wiele nieudogodnień, które możemy poprawić w oprogramowaniu, np:

  • raporty SMS są dostępne w Cydii pod nazwą iDelivery,
  • możemy wyłączyć przycisk automatycznej sekretarki w telefonie, który może nam się zdarzać przypadkowo kliknąć,
  • mamy możliwość pobierania filmików z YouTube’a za pomocą MXTube,
  • możemy scrobblować piosenki przesłuchiwane w iPodzie do last.fm za pomocą Scrobbl,
  • mamy możliwość zainstalowania kamerki, standardowo niedostępnej w iPhone – Cycorder,
  • odblokowanie nowych theme jest teraz możliwe – Winterboard,
  • dostosowanie telefonu, wyłączenie EDGE, wyłączanie niepotrzebnych ikonek w Springboard (typu giełda) – BossPrefs.

I na koniec cały smaczek łamania oprogramowania:

Czyli… telefon mi ‘zamula’

Długie ładowanie SMS’ów, kontaktów, kalkulatora lub alarmów? Zcrackuj swój telefon i zainstaluj Backgrounder z pakietów Cydii. Pozwala on na działanie niektórych aplikacji “w tle”. Niektóre możemy ustawić jako automatycznie pracujące w trybie niewidocznym, innym nie pozwolić na taką opcję. Ile razy zdarzyło Ci się przerwać grę, gdy chciałeś odczytać SMS? Przytrzymaj Home button, gra schowa się do paska, odpisz na SMS’a i ponownie kliknij na ikonkę gry – powrócisz do stanu pierwotnego, a nie (jak w legalnym oprogramowaniu) proces zostanie całkowicie zakończony. Analogicznie sprawa wygląda w przypadku korzystania z komunikatora (np. Parlingo). Aby wyjść z trybu background, ponownie przytrzymaj Home button. Przycisk wprowadzania aplikacji w stan niewidoczny można skonfigurować indywidualnie, może to być np. Power button (Home jest chyba najwygodniejszy).

Dyskusja na temat działania aplikacji w tle jest burzliwa – pamiętajmy jednak, że crackując software narażamy się na nieoptymalne działanie telefonu i szybkie zużycie baterii, za co Apple nie odpowiada.

Allegro nie zawsze wygodne

Jestem zwolennikiem ułatwiania sobie życia wykorzystując Internet do robienia zakupów i zarządzania swoim kapitałem. Natomiast po ostatniej akcji na Allegro, zacząłem wątpić w moje ograne ideały, uznaję to za ostrzeżenie i poprawiam markerem cienką linię pomiędzy realnym shoppingiem, a dokonywania zakupów via Allegro na znacznie grubszą. Zamiast kupić pada do Play Station 3 kiloma kliknięciami, musiałem ruszać tyłek po kilku instytucjach.

Wszystko zaczęło się 25 czerwca, kiedy postanowiłem zakupić wcześniej wspominanego pada. Mam zwyczaj, że jeżeli jest opisana procedura płatności za przedmioty, a kontrahent jest Super Sprzedawcą, robię to od razu po dokonaniu zakupu – tak było i tym razem. System Sello wysłał mi potwierdzenie złożenia zamówienia.

Od 26.06 do 07.07 obserwowałem status wysyłki. Przelewu nie zaksięgowano po 13 dniach, stąd status wysyłki zakolorowany na czerwono. Sprawa zaczyna śmierdzieć, bowiem nie mogę się dodzwonić do kontrahenta (number busy), a gdy już mi się to udaje – nikt nie odbiera. Kilkukrotna próba kontaktu telefonicznego i mailowego pozostawiona bez odpowiedzi motywuje mnie, żeby…

09.07 wypełniłem wniosek w Centrum Sporów Allegro. Tego samego dnia wybrałem się na Policję, aby złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa na tle wyłudzenia internetowego. Na komendzie czekałem około 40 minut zanim mnie przesłuchali, potem straciłem 30 minut na przesłuchanie i sporządzenie raportu.

Czas płynie i płynie…

27.07 – kontrahent dzwoni z wyjaśnieniami. “Okazało się”, że odwiedziła go Policja. Tłumaczenie: padła im baza klientów i zamówień, przez co nie mogli mnie zidentyfikować, pomimo szukania transakcji w historii sprzedaży na Allegro (przecież jest lista czarno na białym). Na moim koncie powinny być już zaksięgowane zwrócone pieniążki, ale niestety nie mogą wysłać mi mojego pada ze względu na to, że są zablokowani przez skarbówkę… muszą się rozliczyć. Za wszystko jeszcze raz przeprasza…

28.07 godz 11:00, telefon z Policji. Wezwanie na jutro, punkt 9 rano w pokoju numer 53. Sprawdzam konto, pieniążki są. Drukuję potwierdzenie zaksięgowania zwrotu jako załącznik do jutrzejszych zeznań.

29.07 godz 9:00 (wakacje są, daliby pospać). Zaniechujemy ściganie, dziękuję za pomoc. Kończę spór transakcyjny w panelu na Allegro i wystawiam negatywny komentarz:

Towar nie dotarł do mnie do dziś. Po interwencji Policji sprawa się wyjaśniła. Natomiast nieuczciwym wobec innych użytkowników Allegro byłoby wystawienie poz. lub neut. komentarza za transakcję, która nie doszła do skutku. Miesiąc w plecy.

Zintegrowane logowanie cms z forum

Projektowałem wiele serwisów, które miały zintegrowane z forum komponenty takie jak:

  • rejestracja,
  • przypomnienie hasła,
  • zmiana hasła, nicku lub adresu email,
  • usunięcie konta.

Wówczas nie było żadnego problemu – wystarczyło wszystkie te akcje z forum przekierować na URL’e obsługiwane przez CMS, który zajmował się zmianami  tabelach forum. Dlaczego przekierować? Jeżeli ktoś rejestruje się w serwisie, jest zarejestrowany na forum, natomiast, gdy rejestruje się na forum, nie jest rejestrowany w serwisie. To CMS integrujemy z forum, a nie forum z CMS’em (chyba, że zamierzamy inaczej, wtedy na odwrót).

Ostatnio klient zażyczył sobie, żeby zintegrowane było również logowanie. Nie najlepiej widzi mi się implementacja systemu autoryzacji z forum w CMS’ie, więc poszedłem “na łatwiznę”, bowiem miałem do czynienia z phpBB. Do osiągnięcia celu postanowiłem wykonać dwa kroki:

  1. wysłać żądanie POST do forum na adres logowania z wypełnionymi polami POST z formularza logowania w CMS’ie,
  2. przechwycić wysłane przez forum ciasteczka i przekazać je użytkownikowi.

Do połączenia się z forum via http użyłem HttpRequest. Wyszło z tego parę linijek kodu.

Logowanie po nickname i email (usability)

Projektując serwisy zaczynam ostrożnie podchodzić do usability. Temat jest bardzo wrażliwy, każdy webmaster to inne zdanie. Dziś chciałbym przedstawić problem logowania do serwisu. Oprócz hasła, przy logowaniu używamy:

  • standardowo nazwy użytkownika,
  • w niektórych serwisach adresu email, rzadziej spotykane zjawisko.

W trosce o użytkowników w kilku moich serwisach zastosowałem możliwość logowania się na adres email lub nazwę użytkownika. Wszystko po to, aby ułatwić dostęp do ukrytej części witryny, aby nikt nie “zwątpił” bo nazwy użytkownika, lub adresu email, który podał przy zakładaniu profilu. Sam używam w sieci kilku adresów email oraz kilku prefixów i suffixów do nicka Athlan. Mam problem z zalogowaniem, gdy danie nie pasują, a potrzebuję dostęp tylko na chwilę.

Przygotujmy zatem tok myślenia programu, który pobierze dane, w zależności od tego, jakie dane podał użytkownik. Pomijam walidację hasła etc:

  1. Wykrycie, czy nick jest adresem email.
  2. Jeżeli tak, pobierz dane użytkownika po polu user_mail i zapisz je do zmiennej $aUser.
  3. Jeżeli nie, pobierz dane identyfikując rekord po kluczu user_name i zapisz pobrane dane do zmiennej $aUser.

Jak możemy zauważyć, w obu przypadkach dane zapisujemy do tej samej zmiennej $aUser, więc możemy je dalej tak samo wykorzystywać. Różni się tylko pobieranie, dlateg nie trzeba w żadnym wypadku powielać kodu.

Jak słusznie zauważył devnull, należy wykluczyć możliwość użycia znaku małpy w loginie przy rejestracji użytkownika. Wyjaśnienie znajdziecie w komentarzach.

Dla programisty nie jest wiele pracy, a warto ułatwić dostęp użytkownikowi do serwisu. Usability na pierwszym miejscu ;-)

Podtrzymanie sesji

Dla niektórych wygasanie sesji jest zabezpieczeniem (banki, etc.). Realizując jeden z projektów oczekiwałem od systemu tego, aby użytkownik nigdy nie gubił sesji, gdy ma otwarte okno w przeglądarce. Dlaczego? Może dodaje posta, być może uzupełnia dość obszerny tekst na stronie. Gdy klika zapisz, przerzuca go do strony logowania, a cały tekst zniknął za sprawą tego, że jego przeglądarka nie zapisuje wartości pól formularza. Skąd to znamy.

Jak użytkownik gubi sesję?

  1. Jego ciastko wygasa, więc serwer nie może go zidentyfikować z sesją.
  2. Po jakimś czasie, choćby odtworzył ciastko, plik sesji znika z naszego serwera (garbage collection).

Rozwiązania:

  1. Wydłużenie czasu wygasania ciastka i sesji.
  2. Odświeżenie strony w interwale mniejszym, niż wynosi czas wygasania sesji i ciastka.

Rozmyślając nad podtrzymaniem sesji, próbowałem znaleźć wszystkie metody oraz wybrać najlepszą. Wszystkie sprowadzają się do “odświeżenia” strony lub jej fragmentu tak, aby nasz silnik wykonał tylko potrzebne session_start(); czyli podtrzymanie aktywności sesji. Jest kilka mniej lub bardziej zadowalających sposobów:

  1. Odświeżenie całej strony.
    To może spowodować, że dane wprowadzane przez użytkownika w formularzu zostaną utracone. Ponad to, jeżeli użytkownik czyta newsy, denerwującym może być fakt, że lista nagle zostanie przescrollowana do góry (prócz opery).
  2. Wysłanie requestu ajax w tle.
    Minusem jest to, że trzeba używać biblioteki ajax lub pisać dodatkowy kod javascriptu. Jeżeli ktoś na stronie używa jakiegoś ajaxa – co za różnica. Poza tym same plusy.
  3. Odświeżanie ukrytej ramki iframe lub elementu frameset.
    Minusów usablity prawie brak. Brak potrzeby instalacji javascriptów i ajaxa. Odświeżacz powinien wysłać nagłówek Refresh lub odpowiedni metatag.

Sposób 3 wydaje mi się najlepszy. Można go ulepszyć w ten sposób, aby ramka nie wysyłała żądania zaraz po załadowaniu strony. Powodowałoby to podwójne requesty do serwera.

Zapewne znajdą się osoby, które powiedzą: a co z użytkownikami, którzy mają wyłączone ramki, lub ich przeglądarki w ogóle ich nie obsługują. Zapytam wówczas: a co z użytkownikami, którzy nie akceptują cisteczek (wówczas sesje nie są dla nich użyteczne, chyba, że użyjemy przesłyki jej identyfikatora w adresie url). Dopytam również: a co z użytkownikami, którzy mają wyłączony Javascript? Patologiczne przepadki się po prostu pomija ;)

Gazeta.pl nie potrafi korzystać z Windowsa?

Podczas przerwy na kawę w godzinach pracy często przeglądam sieć relaksując się czytając newsy. Po kolei włączam onet, interię, tv.wp.pl oraz gazetę. To co ujrzały moje oczy dziś, nie mieści się w głowie:

10 najbardziej wkurzających rzeczy w Windows (serwis sciagnij.pl, subserwis gazeta.pl).

Totalna amatorka? Może nietrafny artykuł sponsorowany (dla wymienionego softu)?

1. Dymki z podpowiedziami i ostrzeżeniami

Standardowo skonfigurowany Windows co chwilę wyświetla komunikaty o kurczącej się wolnej przestrzeni na dysku czy powiększaniu zapisanego na HDD pliku wymiany. W większości przypadków wyskakujące dymki są zbędne – informują o rzeczach, o których użytkownik wie albo nie musi wiedzieć.Najprostszym sposobem pozbycia się podpowiedzi jest zainstalowanie bezpłatnego programu XP-AntiSpy (działa także pod Vistą) i zaznaczenie w sekcji “Inne ustawienia” opcji “Nigdy nie pokazuj porad w chmurkach”.

Do pobrania: XP-AntiSpy

Komentarz: Użytkownik powinien być świadomy, że 200 mega miejsca na HDD systemowi może nie wystarczyć. Właśnie na partycji systemowej najczęściej przechowywane są tymczasowe pliki instalacyjne. Szkoda, że MS nie udostępnił narzędzia, w którym można określić ilość krytycznego miejsca na dysku. Ja bym zarezerwował 1.5 giga + miejsce na plików stron.

2. Awanturujące się Centrum Zabezpieczeń

W Panelu Sterowania Windows posiada moduł o nazwie Centrum Zabezpieczeń. Ułatwia on zarządzanie zaporą sieciową, antywirusem i automatycznymi aktualizacjami. Kiedy te programy są wyłączone w zasobniku systemowym pojawiają się komunikaty ostrzegające przed zagrożeniami i zachęcające do odwiedzenia Centrum.

Osoby korzystające z samodzielnych zapór (ZoneAlarm, Ashampoo) i chcące w pełni kontrolować instalowanie patchów powinny po otwarciu zakładki Centrum w Panelu Sterowania kliknąć w link “Zmień sposób informowania mnie…” i w kolejnym okienku odznaczyć wszystkie trzy opcje (“Zapora”, “Aktualizacje automatyczne”, “Ochrona przed wirusami”).

Komentarz: Większość programów antywirusowych/zapór informuje system Windows o swojej działalności. Przykład? Avast, Kaspersky. Wówczas chmurki pokazują się tylko wtedy, gdy jest faktyczne zagrożenie komputera (np. gdy wyłączymy zaporę programu antywirusowego lub samą aplikację programu). Użytkownik powinien wiedzieć, że jego system nie jest bezpieczny, jeżeli nie ma zapewnionej ochrony antywirusowej, chmurki są jak najbardziej wskazane, jeżeli je ukrywa, akceptuje to, że sam zatroszczy się o swoje bezpieczeństwo. Potem za szkodliwe działanie wirusa obwiniany jest Windows i Microsoft :)

3. Raportowanie błędów

Po “padzie” systemu czy aplikacji Windows ma zwyczaj pytania użytkownika o zgodę na przekazanie raportu firmie Microsoft. Większość ludzi podenerwowana klika w tym momencie przycisk “Nie wysyłaj”. Problem eliminuje wspomniany już program XP-AntiSpy. Wystarczy zaznaczyć opcje “Wyłącz raporty o błędach” i “Office XP: Nie wysyłaj raportu o błędach” w sekcji “Raporty o błędach”.

Komentarz: W zupełności słuszna uwaga, powinna być wbudowana opcja widoczna w ukazującym się oknie o tym, aby zapamiętać wybór.

4. Brak dostępu do skrótów na pulpicie

Kiedy użytkownik ma otwarte tuzin okien i potrzebuje dostępu do skrótu na pulpicie musi minimalizować wszystkie foldery oraz programy. Problem ten można rozwiązać włączając pasek szybkiego uruchamiania obok przycisku Start (PKM w pasek Start, polecenie “Paski narzędzi” / “Szybkie uruchamianie”).

Alternatywą są aplikacje dokletowe. Dzięki nim użytkownicy Windows mogą korzystać z animowanego zestawu skrótów podobnego do tego spotykanego w Mac OS-ie. Takie oprogramowanie obciąża nieco system, ale właściciele nowych maszyn nie powinni zauważyć różnicy. Doklety to estetyczne, w pełni konfigurowalne narzędzie ułatwiające dostęp do programów czy folderów.

Pobierz ObjectDock, RocketDock

Komentarz: Polecam skrót WIN+d.

5. Przyciski chowające się w zasobniku systemowym

Aplikacje działające w tle nie są widoczne jako przyciski na pasku Start. Reprezentują je ikony w zasobniku systemowym obok zegara, po prawej stronie ekranu. Niektóre z tych symboli są widoczne, inne chowają się za charakterystyczną strzałką. Problem polega na tym, że prawie zawsze te potrzebne są ukryte.

Większą kontrolę nad ikonami da się uzyskać dzięki opcjom paska Start – PKM w pasek, polecenie “Właściwości”, przycisk “Dostosuj” obok pola “Ukryj ikony nieaktywne”. Każdemu programowi można przyporządkować jedną z trzech opcji – “Zawsze ukryty” (np. zapora sieciowa), “Ukryty, gdy nieaktywny” (np. odtwarzacz MP3) oraz “Zawsze widoczny” (np. komunikator internetowy).

Komentarz: Microsoft oddał do dyspozycji perfekcyjne narzędzie – pasek tray w pełni do zmodyfikowania. Zresztą sam autor neguje swoją wypowiedź w następnym akapicie. Bardzo dobrze, że samemu trzeba wybrać sobie to, co ma być widoczne. Podobne zastosowanie ma miejsce w Firefox 3. Niektóre zakładki są widoczne na pasku zakładek, inne nie. Te bardziej przydatne samemu trzeba sobie “przeciągnąć” metodą drag ‘n’ drop.

6. Animacje przy minimalizowaniu i maksymalizowaniu okien

Kiedy animacje są włączone, minimalizowanie i maksymalizowanie folderów czy programów trwa nieco dłużej. Bajer ten można łatwo wyłączyć zyskując ułamek sekundy – wszystko dzięki ustawieniom “Wydajności” w zakładce “Zaawansowane” we właściwościach systemu (można je znaleźć w Panelu Sterowania).

Fanatycy szybkości mogą przejrzeć także pozostałe elementy w oknie “Opcje wydajności”. Wyłączenie cieni pod menu czy kursorem, gładkiego przewijania pól list czy wizualnych stylów okien oraz przycisków może pomóc osobom borykającym się z problemem ograniczonych zasobów.

Komentarz: Opcja w pełni do skonfigurowania.

7. Animowany piesek w wyszukiwarce plików

Denerwuje i spowalnia użytkownika. Pieska można wyłączyć poprzez polecenie “Zmień preferencje” / “Bez animowanej postaci ekranowej” (dostępne po wciśnięciu klawisza F3 w dowolnym oknie folderu). Dodatkowo dezaktywuje się tam usługę indeksowania, która w założeniu ma przyspieszać wyszukiwanie plików, a w praktyce często je spowalnia. Użytkowników przywiązanych do starego interfejsu (Windows 95 i 98/98SE) zainteresuje zakładka “Zmień zachowanie wyszukiwania plików i folderów”, gdzie można wybrać opcję “Zaawansowane”. Dzięki temu “okienka” przestaną zadawać głupie pytania typu “Co chcesz wyszukać?”. Od razu po wciśnięciu F3 pojawi się pole tekstowe, gdzie wpisuje się słowa kluczowe.

Komentarz: Right-click, wyłącz animowaną postać. Wybór zostanie zapamiętany.

8. Brak możliwości włączania nieautoryzowanych stylów wizualnych

Standardowo – za pośrednictwem właściwości ekranu w Panelu Sterowania – użytkownik może wybrać jedną z trzech wersji kolorystycznych “Stylu systemu Windows XP” lub jedną z kilkunastu klasycznych wariacji. Tymczasem w internecie znajdują się tysiące darmowych layoutów (http://www.themexp.org, http://www.xpthemes.com, http://customize.org/xpthemes).Windows pozwala jednak korzystać tylko ze stylów zatwierdzonych przez Microsoft. To ograniczenie da się obejść, choć wymaga to nieco wysiłku. Kluczowy jest w tym przypadku plik uxtheme.dll zlokalizowany w katalogu C:\Windows\system32. Trzeba go podmienić na “wolną” wersję.W razie problemów z aktualizacją (Windows chroni pliki systemowe) można przeprowadzić całą procedurę przy użyciu programów Replacer lub Uxtheme Multi-patcher. Gdyby “okienka” chciały przywrócić oryginalną wersję – wyświetlając specjalny komunikat – należy wybrać polecenie zachowujące nowy plik.

Pobrane style wizualne trzeba umieścić w katalogu C:\Windows\Resources\Themes. Pojawią się wtedy na rozwijalnej liście wyboru we właściwościach ekranu (zakładka “Wygląd”).

Pobierz: Replacer, Uxtheme Multi-patcher

Komentarz: Zgadzam się, opcja powinna być odblokowana. Polecam Windows Blinds. Niestety płatne. Dla mniej wymagających: Uxtheme Multi-patcher.

9. Automatyczne aktualizacje

“Okienka” potrafią same pobierać z internetu i instalować publikowane przez Microsoft łaty. Procedura aktualizacji rozpoczyna się zwykle w najgorszym możliwym momencie – na przykład wtedy, gdy jest uruchomione dziesięć innych aplikacji. Spowalnia to system – może prowadzić nawet do jego zawieszenia.Dodatkowo nie wszystkie łatki są potrzebne. Niektórych programów (chociażby Internet Explorera 7) po prostu nie warto instalować. Dlatego lepiej mieć pełną kontrolę nad aktualizacjami. Samoistne sprawdzanie dostępności łatek wyłącza się w oknie “Aktualizacje automatyczne” (Centrum Zabezpieczeń w Panelu Sterowania). Procedurę da się przeprowadzić ręcznie wybierając polecenie “Windows Update” z Menu Start.

Komentarz: Zarówno czas, sposób jak i instalowanie poszczególnych łatek można w pełni konfigurować we własnym zakresie. Microsoft daje wolną rękę użytkownikowi.

10. Niedziałające kodeki

Windows Media Player to wielki program z mnóstwem funkcji, który ma problemy podczas odtwarzania nawet najbardziej popularnych formatów plików. Bardzo często aplikacja chce łączyć się z siecią i pobierać dodatkowe kodeki. W większości przypadków taka operacja kończy się znanym bardzo dobrze użytkownikom “okienek” niepowodzeniem.Aby nie mieć kłopotów z odtwarzaniem nawet egzotycznych formatów audio i wideo najlepiej zainstalować K-Lite Mega Codec Pack. Zawiera on wszystko, co potrzebne, aby słuchać radia w standardzie Real czy oglądać filmy DivX albo MKV. WMP często nie rozpoznaje alternatywnych kodeków. Wtedy z pomocą przychodzi niewielki Media Player Classic, część pakietu K-Lite.

Pobierz K-Lite Mega Codec Pack.

Komentarz: WMP sam pobierze sobie odpowiednie kodeki, jeżeli nie zainstalujemy Mega Codec Packa. Uzupełnianie zasobów przez WMP to minus? Ooops. Chyba zły punkt numer 10. Chyba żeby była okrągła liczba, nie 9.

Podsumowanie:

System windows nie atakuje, a ostrzega użytkownika. Znaczną większość powiadomień można wyłączyć na swoją odpowiedzialność. Ale potem często pojawiają się opinie: “jaki ten Windows jest lipny”. A ostrzegał.

Jeżeli podoba Ci się artykuł, wykop go.

« Previous Entries Next Entries »