Podczas przerwy na kawę w godzinach pracy często przeglądam sieć relaksując się czytając newsy. Po kolei włączam onet, interię, tv.wp.pl oraz gazetę. To co ujrzały moje oczy dziś, nie mieści się w głowie:
10 najbardziej wkurzających rzeczy w Windows (serwis sciagnij.pl, subserwis gazeta.pl).
Totalna amatorka? Może nietrafny artykuł sponsorowany (dla wymienionego softu)?
1. Dymki z podpowiedziami i ostrzeżeniami
Standardowo skonfigurowany Windows co chwilę wyświetla komunikaty o kurczącej się wolnej przestrzeni na dysku czy powiększaniu zapisanego na HDD pliku wymiany. W większości przypadków wyskakujące dymki są zbędne – informują o rzeczach, o których użytkownik wie albo nie musi wiedzieć.Najprostszym sposobem pozbycia się podpowiedzi jest zainstalowanie bezpłatnego programu XP-AntiSpy (działa także pod Vistą) i zaznaczenie w sekcji “Inne ustawienia” opcji “Nigdy nie pokazuj porad w chmurkach”.
Do pobrania: XP-AntiSpy
Komentarz: Użytkownik powinien być świadomy, że 200 mega miejsca na HDD systemowi może nie wystarczyć. Właśnie na partycji systemowej najczęściej przechowywane są tymczasowe pliki instalacyjne. Szkoda, że MS nie udostępnił narzędzia, w którym można określić ilość krytycznego miejsca na dysku. Ja bym zarezerwował 1.5 giga + miejsce na plików stron.
2. Awanturujące się Centrum Zabezpieczeń
W Panelu Sterowania Windows posiada moduł o nazwie Centrum Zabezpieczeń. Ułatwia on zarządzanie zaporą sieciową, antywirusem i automatycznymi aktualizacjami. Kiedy te programy są wyłączone w zasobniku systemowym pojawiają się komunikaty ostrzegające przed zagrożeniami i zachęcające do odwiedzenia Centrum.
Osoby korzystające z samodzielnych zapór (ZoneAlarm, Ashampoo) i chcące w pełni kontrolować instalowanie patchów powinny po otwarciu zakładki Centrum w Panelu Sterowania kliknąć w link “Zmień sposób informowania mnie…” i w kolejnym okienku odznaczyć wszystkie trzy opcje (“Zapora”, “Aktualizacje automatyczne”, “Ochrona przed wirusami”).
Komentarz: Większość programów antywirusowych/zapór informuje system Windows o swojej działalności. Przykład? Avast, Kaspersky. Wówczas chmurki pokazują się tylko wtedy, gdy jest faktyczne zagrożenie komputera (np. gdy wyłączymy zaporę programu antywirusowego lub samą aplikację programu). Użytkownik powinien wiedzieć, że jego system nie jest bezpieczny, jeżeli nie ma zapewnionej ochrony antywirusowej, chmurki są jak najbardziej wskazane, jeżeli je ukrywa, akceptuje to, że sam zatroszczy się o swoje bezpieczeństwo. Potem za szkodliwe działanie wirusa obwiniany jest Windows i Microsoft :)
3. Raportowanie błędów
Po “padzie” systemu czy aplikacji Windows ma zwyczaj pytania użytkownika o zgodę na przekazanie raportu firmie Microsoft. Większość ludzi podenerwowana klika w tym momencie przycisk “Nie wysyłaj”. Problem eliminuje wspomniany już program XP-AntiSpy. Wystarczy zaznaczyć opcje “Wyłącz raporty o błędach” i “Office XP: Nie wysyłaj raportu o błędach” w sekcji “Raporty o błędach”.
Komentarz: W zupełności słuszna uwaga, powinna być wbudowana opcja widoczna w ukazującym się oknie o tym, aby zapamiętać wybór.
4. Brak dostępu do skrótów na pulpicie
Kiedy użytkownik ma otwarte tuzin okien i potrzebuje dostępu do skrótu na pulpicie musi minimalizować wszystkie foldery oraz programy. Problem ten można rozwiązać włączając pasek szybkiego uruchamiania obok przycisku Start (PKM w pasek Start, polecenie “Paski narzędzi” / “Szybkie uruchamianie”).
Alternatywą są aplikacje dokletowe. Dzięki nim użytkownicy Windows mogą korzystać z animowanego zestawu skrótów podobnego do tego spotykanego w Mac OS-ie. Takie oprogramowanie obciąża nieco system, ale właściciele nowych maszyn nie powinni zauważyć różnicy. Doklety to estetyczne, w pełni konfigurowalne narzędzie ułatwiające dostęp do programów czy folderów.
Pobierz ObjectDock, RocketDock
Komentarz: Polecam skrót WIN+d.
5. Przyciski chowające się w zasobniku systemowym
Aplikacje działające w tle nie są widoczne jako przyciski na pasku Start. Reprezentują je ikony w zasobniku systemowym obok zegara, po prawej stronie ekranu. Niektóre z tych symboli są widoczne, inne chowają się za charakterystyczną strzałką. Problem polega na tym, że prawie zawsze te potrzebne są ukryte.
Większą kontrolę nad ikonami da się uzyskać dzięki opcjom paska Start – PKM w pasek, polecenie “Właściwości”, przycisk “Dostosuj” obok pola “Ukryj ikony nieaktywne”. Każdemu programowi można przyporządkować jedną z trzech opcji – “Zawsze ukryty” (np. zapora sieciowa), “Ukryty, gdy nieaktywny” (np. odtwarzacz MP3) oraz “Zawsze widoczny” (np. komunikator internetowy).
Komentarz: Microsoft oddał do dyspozycji perfekcyjne narzędzie – pasek tray w pełni do zmodyfikowania. Zresztą sam autor neguje swoją wypowiedź w następnym akapicie. Bardzo dobrze, że samemu trzeba wybrać sobie to, co ma być widoczne. Podobne zastosowanie ma miejsce w Firefox 3. Niektóre zakładki są widoczne na pasku zakładek, inne nie. Te bardziej przydatne samemu trzeba sobie “przeciągnąć” metodą drag ‘n’ drop.
6. Animacje przy minimalizowaniu i maksymalizowaniu okien
Kiedy animacje są włączone, minimalizowanie i maksymalizowanie folderów czy programów trwa nieco dłużej. Bajer ten można łatwo wyłączyć zyskując ułamek sekundy – wszystko dzięki ustawieniom “Wydajności” w zakładce “Zaawansowane” we właściwościach systemu (można je znaleźć w Panelu Sterowania).
Fanatycy szybkości mogą przejrzeć także pozostałe elementy w oknie “Opcje wydajności”. Wyłączenie cieni pod menu czy kursorem, gładkiego przewijania pól list czy wizualnych stylów okien oraz przycisków może pomóc osobom borykającym się z problemem ograniczonych zasobów.
Komentarz: Opcja w pełni do skonfigurowania.
7. Animowany piesek w wyszukiwarce plików
Denerwuje i spowalnia użytkownika. Pieska można wyłączyć poprzez polecenie “Zmień preferencje” / “Bez animowanej postaci ekranowej” (dostępne po wciśnięciu klawisza F3 w dowolnym oknie folderu). Dodatkowo dezaktywuje się tam usługę indeksowania, która w założeniu ma przyspieszać wyszukiwanie plików, a w praktyce często je spowalnia. Użytkowników przywiązanych do starego interfejsu (Windows 95 i 98/98SE) zainteresuje zakładka “Zmień zachowanie wyszukiwania plików i folderów”, gdzie można wybrać opcję “Zaawansowane”. Dzięki temu “okienka” przestaną zadawać głupie pytania typu “Co chcesz wyszukać?”. Od razu po wciśnięciu F3 pojawi się pole tekstowe, gdzie wpisuje się słowa kluczowe.
Komentarz: Right-click, wyłącz animowaną postać. Wybór zostanie zapamiętany.
8. Brak możliwości włączania nieautoryzowanych stylów wizualnych
Standardowo – za pośrednictwem właściwości ekranu w Panelu Sterowania – użytkownik może wybrać jedną z trzech wersji kolorystycznych “Stylu systemu Windows XP” lub jedną z kilkunastu klasycznych wariacji. Tymczasem w internecie znajdują się tysiące darmowych layoutów (http://www.themexp.org, http://www.xpthemes.com, http://customize.org/xpthemes).Windows pozwala jednak korzystać tylko ze stylów zatwierdzonych przez Microsoft. To ograniczenie da się obejść, choć wymaga to nieco wysiłku. Kluczowy jest w tym przypadku plik uxtheme.dll zlokalizowany w katalogu C:\Windows\system32. Trzeba go podmienić na “wolną” wersję.W razie problemów z aktualizacją (Windows chroni pliki systemowe) można przeprowadzić całą procedurę przy użyciu programów Replacer lub Uxtheme Multi-patcher. Gdyby “okienka” chciały przywrócić oryginalną wersję – wyświetlając specjalny komunikat – należy wybrać polecenie zachowujące nowy plik.
Pobrane style wizualne trzeba umieścić w katalogu C:\Windows\Resources\Themes. Pojawią się wtedy na rozwijalnej liście wyboru we właściwościach ekranu (zakładka “Wygląd”).
Pobierz: Replacer, Uxtheme Multi-patcher
Komentarz: Zgadzam się, opcja powinna być odblokowana. Polecam Windows Blinds. Niestety płatne. Dla mniej wymagających: Uxtheme Multi-patcher.
9. Automatyczne aktualizacje
“Okienka” potrafią same pobierać z internetu i instalować publikowane przez Microsoft łaty. Procedura aktualizacji rozpoczyna się zwykle w najgorszym możliwym momencie – na przykład wtedy, gdy jest uruchomione dziesięć innych aplikacji. Spowalnia to system – może prowadzić nawet do jego zawieszenia.Dodatkowo nie wszystkie łatki są potrzebne. Niektórych programów (chociażby Internet Explorera 7) po prostu nie warto instalować. Dlatego lepiej mieć pełną kontrolę nad aktualizacjami. Samoistne sprawdzanie dostępności łatek wyłącza się w oknie “Aktualizacje automatyczne” (Centrum Zabezpieczeń w Panelu Sterowania). Procedurę da się przeprowadzić ręcznie wybierając polecenie “Windows Update” z Menu Start.
Komentarz: Zarówno czas, sposób jak i instalowanie poszczególnych łatek można w pełni konfigurować we własnym zakresie. Microsoft daje wolną rękę użytkownikowi.
10. Niedziałające kodeki
Windows Media Player to wielki program z mnóstwem funkcji, który ma problemy podczas odtwarzania nawet najbardziej popularnych formatów plików. Bardzo często aplikacja chce łączyć się z siecią i pobierać dodatkowe kodeki. W większości przypadków taka operacja kończy się znanym bardzo dobrze użytkownikom “okienek” niepowodzeniem.Aby nie mieć kłopotów z odtwarzaniem nawet egzotycznych formatów audio i wideo najlepiej zainstalować K-Lite Mega Codec Pack. Zawiera on wszystko, co potrzebne, aby słuchać radia w standardzie Real czy oglądać filmy DivX albo MKV. WMP często nie rozpoznaje alternatywnych kodeków. Wtedy z pomocą przychodzi niewielki Media Player Classic, część pakietu K-Lite.
Pobierz K-Lite Mega Codec Pack.
Komentarz: WMP sam pobierze sobie odpowiednie kodeki, jeżeli nie zainstalujemy Mega Codec Packa. Uzupełnianie zasobów przez WMP to minus? Ooops. Chyba zły punkt numer 10. Chyba żeby była okrągła liczba, nie 9.
Podsumowanie:
System windows nie atakuje, a ostrzega użytkownika. Znaczną większość powiadomień można wyłączyć na swoją odpowiedzialność. Ale potem często pojawiają się opinie: “jaki ten Windows jest lipny”. A ostrzegał.
Jeżeli podoba Ci się artykuł, wykop go.
Sezon ogórkowy to raz, gazeta pisze co jej redaktorom się wyklepie na maszynach to dwa.
“Gazeta napisała” to dla mnie synonim “a w Fakcie napisali”
Masz zdecydowanie rację co do tych punktów (może, nie do 10. bo z tym są czasami naprawdę problemy).
Ja nie korzystam z Windowsa. Mój system to Ubuntu. Takich problemów nigdy tam nie było. Ale co do uwag, to są słuszne. Redaktorzy Gazety powinni pisać o tym na czym się znają, a nie wypisywać taki farmazony.
Na koniec dodam, że całkowicie zgadzam się ze scanner’em.